IObit z siedzibą w San Francisco jest najbardziej znany jako popularny twórca narzędzi do konserwacji komputerów, w tym IObit Uninstaller, Advanced SystemCare i Driver Booster.
IObit Malware Fighter Pro to wiodący produkt w asortymencie zabezpieczeń firmy i ma coś, co wygląda na odpowiedni zestaw funkcji. Oferuje zarówno silniki antywirusowe IObit, jak i Bitdefender, funkcje ochrony przed oprogramowaniem ransomware, filtrowanie adresów URL, blokowanie reklam, wydobywanie kryptowalut, ochronę kamery internetowej i nie tylko.
Czytaj więcej: 360 Security - darmowy program antywirusowy, wspomagający, czyszczący
Cena początkowa wygląda świetnie na 20 USD, dopóki nie przyjrzysz się uważnie, nie zdasz sobie sprawy, że obejmuje to 50% zniżki na tylko jeden rok i odnawia się za 40 USD, a licencja obejmuje tylko jedno urządzenie.
Bitdefender Antivirus Plus 2022-2023 jest nieco droższy i kosztuje 25 USD za pierwszy rok, 60 USD za odnowienie, ale obejmuje do trzech urządzeń.
- Możesz zarejestrować się w IObit Malware Fighter Pro tutaj
Bardzo ograniczona darmowa kompilacja pozwala uzyskać podstawowe pojęcie o działaniu pakietu. Ale mamy na myśli podstawową - bezpłatna wersja nie zawiera silnika Bitdefender, ma minimalną ochronę w czasie rzeczywistym, nie może zapobiec atakom ransomware podczas procesu uruchamiania i najwyraźniej nie może nawet `` wykryć złośliwych procesów działających w pamięci RAM ''. Co dla nas brzmi jak dość fundamentalna kwestia.
IObit nie wspomina o wersji próbnej na głównej stronie Malware Fighter, ale znaleźliśmy ją tutaj. Musisz przekazać szczegóły płatności, ale nie zostaniesz obciążony przez 30 dni i możesz anulować w dowolnym momencie, jeśli nie jesteś zadowolony.
IObit oferuje również 60-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy, chociaż mały druk zawiera wiele potencjalnych problemów. Firma twierdzi, że nie otrzymasz zwrotu pieniędzy, jeśli na przykład nie przeczytałeś opisu produktu lub „nagle zmieniłeś zdanie”. Wygląda na to, że nie możesz po prostu poprosić o zwrot pieniędzy - będziesz musiał przekonać IObit, że masz wystarczająco dobry powód, aby uciec od finansowych szponów.
Ustawiać
Instalacja większości pakietów antywirusowych jest tak prosta, jak pobranie i uruchomienie instalatora oraz odczekanie kilku sekund. Mogą to zrobić nawet najbardziej zielone nowicjusze. Wygląda jednak na to, że IObit nie jest o tym przekonany i po zamówieniu wersji próbnej zasugerował, abyśmy zadzwonili pod bezpłatny numer w USA, pod którym `` certyfikowany technik '' bezpiecznie połączy się z naszym komputerem i zdalnie aktywuje oprogramowanie. Czy to naprawdę powinno być łatwiejsze?
Dlaczego IObit miałby w ogóle myśleć, że to dobry pomysł? Przeczytanie drobnego druku wyjaśniło, co się dzieje. Podczas zdalnego połączenia, wyjaśnił IObit, „na Twoją prośbę zdiagnozujemy Twój komputer pod kątem innych trudnych do zidentyfikowania problemów. W razie potrzeby oferowane będą usługi płatne ”. To tylko dosprzedaż w ramach usługi zdalnego wsparcia firmy.
Jeśli wolisz nie angażować się w przesadny marketing IObit, poczekaj kilka sekund, a powinien pojawić się e-mail z linkiem do pobrania i kodem licencyjnym.
Konfiguracja była prosta, a instalator wyposażył nasz system testowy w kopię Malware Fighter Free w ciągu zaledwie kilku sekund.
Aktywowaliśmy pełną wersję za pomocą kodu licencyjnego z e-maila. Rozpoczęło to kolejny proces konfiguracji, ponieważ Malware Fighter pobrał i zainstalował silnik Bitdefender, ale pakiet nie wymagał żadnej dalszej interwencji i mogliśmy go zostawić, aby dokończyć zadanie. (I nie, nie widzieliśmy najmniejszego powodu, dla którego „zdalna aktywacja” miałaby to ułatwić. Jeśli już, włączenie zdalnego dostępu mogłoby być znacznie bardziej skomplikowane).
W poprzednich recenzjach stwierdziliśmy, że procesy Malware Fighter są słabo chronione i mogą zostać wyłączone przez złośliwe oprogramowanie przy użyciu niewiele więcej niż zwykłego pliku wsadowego. Trochę się poprawił, ale nadal ma swoje słabości. Każdy proces z uprawnieniami administratora może na przykład swobodnie usunąć swoją podstawową usługę. Można kwestionować, czy jakiekolwiek złośliwe oprogramowanie zadałoby sobie to trudu - a jeśli złośliwy kod może działać w twoim systemie, i tak masz poważne kłopoty - ale nadal jest to luka, której zwykle nie widzimy gdzie indziej.
funkcje
IObit Malware Fighter Pro może być wypełniony funkcjami, ale jego główna konsola jest prosta i prosta. Jest wyraźny wyświetlacz stanu bezpieczeństwa, duży przycisk Smart Scan i mały pasek narzędzi po lewej stronie.
Inteligentne skanowanie IObit to standardowy sposób sprawdzania komputera i działa przez obszary systemowe, aktualnie aktywne procesy, rejestr i pliki kluczy. Prędkości skanowania są poniżej średniej, między innymi dlatego, że pakiet może spędzić nawet minutę na kroku „inicjowania bazy danych”, zanim zacznie robić cokolwiek innego.
Nie było możliwe równoległe uruchamianie skanów. Jeśli chcesz na przykład sprawdzić plik w Eksploratorze, możesz normalnie kliknąć go prawym przyciskiem myszy, wybrać Skanuj za pomocą IObit i natychmiast otrzymać raport. Ale jeśli Smart Scan był uruchomiony, IObit po prostu przełączył się na okno Smart Scan i zostawił nas w oczekiwaniu na wyniki.
Próbowaliśmy przeprowadzić pełne skanowanie systemu, ale okazało się, że Malware Fighter Pro ciągle się zawiesza w tym samym drzewie folderów. Jakiś dziwny przypadek? Ponownie uruchomiliśmy komputer, spróbowaliśmy ponownie, ponownie zainstalowaliśmy i spróbowaliśmy ponownie, z tymi samymi wynikami. Osobna awaria w innym folderze przekonała nas, że prawdopodobnie nie był to rzadki jednorazowy problem: Malware Fighter Pro naprawdę może być tak niestabilny.
Awaria jest zła, ale IObit w jakiś sposób znalazł sposób na pogorszenie sytuacji.
Po tym, jak zatwierdziliśmy wysłanie raportu o awarii do IObit po raz pierwszy, pakiet robił to ponownie, automatycznie, po każdej awarii i nie wyświetlał żadnego ostrzeżenia dla użytkownika. Jeśli zostawisz program w spokoju, aby zakończyć skanowanie, po powrocie możesz znaleźć komunikat informujący, że Twój system jest czysty, bez niczego, co wyraźnie ostrzegałoby, że skanowanie zakończyło się przedwcześnie i kto-wie-ile miał system nigdy nie był sprawdzany. To potencjalnie niebezpieczne.
Malware Fighter Pro domyślnie skanuje wszystkie pobrane pliki i informuje, czy uważa, że są one bezpieczne. Brzmi świetnie, ale może być trochę mylące. Zauważyliśmy, że jeśli pobraliśmy plik, którego Malware Fighter Pro nie mógł odczytać - powiedzmy, plik ZIP chroniony hasłem - nadal otrzymujemy komunikat „plik jest bezpieczny”. Teoretycznie program powinien nadal wykrywać znane zagrożenia po rozpakowaniu, więc nie jest to błąd krytyczny, ale nadal uważamy, że złym pomysłem jest dawanie użytkownikom wrażenia, że plik jest bezpieczny, nawet jeśli nie został przeskanowany.
Odkryliśmy również, że możemy bez problemu pobrać proste zagrożenia testowe, takie jak Eicar, nawet jeśli później ręcznie przeskanowaliśmy pliki, powiedziano nam, że są one niebezpieczne.
W innych miejscach silnik chroniący przed oprogramowaniem ransomware pozwala tylko zaufanym aplikacjom edytować typowe typy plików użytkowników (dokumenty Office, obrazy, muzykę, filmy, archiwa i inne). Taka jest w każdym razie teoria, ale kiedy włączyliśmy tę funkcję, nie miało to wyraźnego znaczenia.
Rozszerzenie przeglądarki „IObit Surfing Protection & Ads Removal” ma na celu blokowanie reklam, zaznaczanie niebezpiecznych linków w wynikach wyszukiwania i zapobieganie dostępowi do złośliwych witryn. Inne pakiety mają podobne podejście, ale w jakiś sposób IObit robi straszny bałagan w procesie instalacji.
Interfejs Malware Fighter oznaczony jako „Ochrona przed surfowaniem” jako włączony, co większość użytkowników zakłada, że oznacza, że są chronieni. Ale to jest mylące. Stuknięcie linku Szczegóły pokazuje, że został on dodany do Eksploratora, Edge i Firefoksa, ale nie ma wzmianki o Chrome. Rozszerzenie Chrome otrzymasz tylko wtedy, gdy ręcznie zlokalizujesz i zainstalujesz je ze sklepu Chrome.
I tak ustawiliśmy rozszerzenie, ale nie byliśmy pod wrażeniem. Blokowanie reklam nie pasowało do najpopularniejszych dodatków, takich jak uBlock Origin. A kiedy próbowaliśmy uzyskać dostęp do witryny oznaczonej jako niebezpieczna, poinformowano nas, że informacje zostały dostarczone przez „Google i IObit”, co sugeruje, że może ona nie zapewniać dużo większej ochrony niż w przypadku samego Chrome.
Wydaje się, że nie ma też sensownego systemu białej listy. Próbowaliśmy odwiedzić fałszywie oznaczoną witrynę w Chrome, pominęliśmy ostrzeżenie i mogliśmy ją odwiedzić. Kiedy próbowaliśmy ją ponownie odwiedzić, przeglądarka pozwoliła nam uzyskać dostęp do strony bez dalszego ostrzeżenia. Adres URL nie był na białej liście, więc nie było oczywistego sposobu, aby to cofnąć i ponownie zablokować. I, co jest mylące, chociaż rozszerzenie nie blokowało już strony, na liście Historii nadal zapisywaliśmy, że odwiedziliśmy niebezpieczną witrynę.
Są lepsze wiadomości z „ochroną kamery internetowej”, która ma na celu powstrzymanie „nieautoryzowanych programów” przed dostępem do kamery internetowej. Próbowaliśmy użyć testowego programu wiersza poleceń, aby podstępnie przechwycić i zapisać obraz z kamery, ale Malware Fighter zauważył, co robimy, wyświetlił alert i nie pozwolił na przechwycenie, chyba że wyraźnie udzieliliśmy naszej zgody.
Malware Fighter Pro ma kilka innych narzędzi, które działają w tle. Ochrona strony głównej zapobiega złośliwym zmianom na stronie głównej przeglądarki i wyszukiwarce, podczas gdy funkcja ochrony przed śledzeniem czyści śledzące pliki cookie po zamknięciu przeglądarki, a funkcja DNS Protect ułatwia ustawianie niestandardowych serwerów DNS i zapobiega ich zmianie przez złośliwe oprogramowanie. Nie przetestowaliśmy ich dogłębnie, ale wszystkie mają pewną wartość i nie są typem funkcji, które normalnie otrzymasz u konkurencji.
Ochrona
IObit Malware Fighter Pro uzyskał średnie wyniki wykrywania w naszych testach, ale ponieważ są one zbyt małe, aby dać ostateczny obraz dokładności oprogramowania antywirusowego, zwykle sprawdzamy, jak produkt jest oceniany przez główne laboratoria testowe. Niestety nie jest to możliwe, ponieważ IObit nie jest objęty żadnym z nich.
Wiemy, że Malware Fighter Pro zawiera doskonały silnik Bitdefender, co jest zdecydowanym plusem. Ale nie jest zaimplementowany w taki sam sposób jak oryginał i nie obejmuje tego samego poziomu ochrony w czasie rzeczywistym, więc jest mało prawdopodobne, że uzyskasz taki sam stopień skuteczności blokowania złośliwego oprogramowania, jak w przypadku własnych produktów Bitdefender.
Dodanie własnego silnika IObit może pomóc chronić Cię przed jeszcze większą liczbą zagrożeń, ale nie jesteśmy przekonani. Przeważnie budziło to dla nas fałszywe alarmy.
Wobec braku informacji z innych źródeł, zdecydowaliśmy się przeprowadzić dodatkowy, własny test. Opracowaliśmy niestandardowy symulator oprogramowania ransomware, który przeszukuje określone drzewo folderów w naszym systemie testowym, znajdując i szyfrując potencjalnie tysiące plików multimedialnych i dokumentów. Czy Malware Fighter byłby w stanie ochronić się przed zagrożeniem, którego nigdy wcześniej nie widział?
Więc nie. Silnik antywirusowy nie wykrył ani nie zablokował zagrożenia. Własne produkty Bitdefender blokują go z łatwością, wzmacniając pogląd, że nie otrzymujesz tego samego poziomu ochrony co Malware Fighter.
Wcześniej generyczna osłona przed oprogramowaniem ransomware IObit zatrzymała nasz symulator, ale tym razem nie miało to żadnego skutku, a podczas ataku zaszyfrowano tysiące plików.
Nasz symulator nie był prawdziwym złośliwym oprogramowaniem, więc nie możemy wyciągnąć z tego żadnych wielkich wniosków. W rzeczywistości IObit może argumentować, że ponieważ nie był to złośliwy program, podjął właściwą akcję, umożliwiając mu uruchomienie. Ogólne wyniki nie dają nam jednak pewności i wygląda na to, że gdzie indziej można znaleźć znacznie lepszą ochronę.
Ostateczny werdykt
IObit Malware Fighter Pro ma długą listę funkcji, ale niektóre funkcje nie działają zgodnie z oczekiwaniami, podstawowy program antywirusowy wydaje się w najlepszym razie przeciętny i nie ma dostępnych wyników porównawczych z dużych laboratoriów testowych.
- Podkreśliliśmy również najlepsze oprogramowanie antywirusowe w tym podsumowaniu