Recenzja Serif MoviePlus X5

Anonim

Serif MoviePlus X5 oferuje jedno z najpłynniejszych wprowadzeń do edycji wideo, nie tylko dlatego, że jest łatwy w użyciu, ale dlatego, że umieszcza instrukcje z przodu i na środku (lub dokładniej, z przodu i z lewej strony, ale nadal bardzo widoczne) .

Jeśli nigdy wcześniej nie próbowałeś poprawnie edytować wideo, jest to przewodnik krok po kroku do wszystkich podstaw, a jeśli po prostu go zastosujesz, nie pomylisz się zbytnio.

Jeśli chodzi o podstawowe funkcje, MoviePlus oferuje wszystko, czego można się spodziewać, od nagrywania Blu-ray po określone filtry, takie jak stabilizacja obrazu i wzmacniacze wydajności, takie jak generowanie plików proxy dla treści w wysokiej rozdzielczości. Nie wnosi jednak do stołu niczego radykalnie nowego ani innego, a nie cały projekt interfejsu jest tak pomocny jak przewodnik dla początkujących.

Menu i opcje często wydają się niezdarne w porównaniu z konkurencją, przy słabym zarządzaniu mediami. Jest też trochę dziwne, że chociaż zawiera trzy przykładowe projekty, jeden z nich jest odlotową, ale skomplikowaną demonstracją kluczowania chrominancji, a drugi pokazuje, jak sfałszować efekty tilt-shift.

Więcej sampli, podobnych do trzeciej, która skupia się po prostu na wyborze przejść i efektów PIP, wydaje się być bardziej zgodna z ogólnym stylem produktu.

Możliwość przenoszenia paneli lub głównego okna podglądu na drugi monitor jest bardzo przydatna, zwalniając więcej miejsca do pracy z osią czasu i właściwie wykorzystując jej obsługę nieograniczonej liczby ścieżek.

Masz również możliwość grupowania klipów i efektów, co znacznie ułatwia dzielenie sekcji filmu i pracę nad dużymi fragmentami za jednym zamachem.

MoviePlus X5 może nie być najbardziej ekscytującym edytorem na rynku, ale pozostaje bardzo sprawnym edytorem, który dobrze radzi sobie z nakrętkami i śrubami.

Śledź recenzje na Twitterze: http://twitter.com/techradarreview

  • Chcesz zobaczyć najlepsze oprogramowanie do edycji wideo?